WYBRANE PUBLIKACJE / SELECTED PUBLICATIONS




2017-05 Styl.pl

Horka Dolls. Niezwykła magia lalek

Mają potargane włosy, spod których nierzadko wystają spiczaste rogi. Blada skóra została pokryta bliznami i szwami. Ich szaleńczy uśmiech budzi lęk, a błyszczące ogromne oczy hipnotyzują. Z jednej strony przerażają, z drugiej budzą zachwyt niczym bohaterowie mrocznej baśni, której autorem mógłby być połączony geniusz Tima Burtona i Zdzisława Beksińskiego. "Horka Dolls" to lalki artystyczne, znane dziś na całym świecie. Ich autorką jest Klaudia Gaugier, lalkarka i absolwentka wrocławskiej ASP.

Magdalena Janczura: Twoje lalki są przeznaczone dla dzieci?
Klaudia Gaugier: Tak naprawdę nie wiek lecz pewna specyficzna, wyjątkowa wrażliwość definiuje grono odbiorców "horek". Dlatego nie wyznaczam rygorystycznej granicy, choć odwołując się do pierwotnych lalkowych korzeni, zdecydowanie nie tworzę z myślą o dzieciach.

Lalki znane są od przeszło 30 tysięcy lat. Zanim jednak trafiły do dziecięcych rąk jako zabawki, służyły dorosłym do celów rytualnych i magicznych. Były przedmiotami kultu, amuletami, fetyszami, narzędziami służącymi do osiągania konkretnych celów. Chroniły, uzdrawiały, ale także mogły stać się przyczyną nieszczęść i chorób. Za ich pomocą ludzie łączyli się z duchami przodków i bogami, dokonywali magicznych obrzędów mogących wspomóc codzienne życie lub pognębić wrogów.

Jakie są zatem Twoje lalki?
Są osobliwymi przedmiotami z duszą, surrealistycznymi bytami obdarzonymi równocześnie pierwiastkiem realizmu, jak i fikcji, przez co wywołującymi skrajne emocje, od zachwytu po strach. Pewnego rodzaju homunkulusami lub golemami, gdzie w bezwładnej materii zaklęta jest pozorna, ludzka cząstka życia.